Polska muzyka ma niewielu poetów-gitarzystów, kroczących solową droga. Jednak każdy z nich jest na swój sposób wyjątkowy i oryginalny. Mimo, że poetycki czas zadumy zastąpiły niespokojne chwile walki o egzystencję, lirycy pozostali. Ciągle są tak samo nastrojowi, naturalni i nieśmiertelni
w przesłaniu.
 
”Superata" to dwupłytowy materiał z przeszłości Czyżykiewicza. Pierwszy krążek, "Autoportret", stanowi wznowienie albumu sprzed lat, który bardzo szybko zniknął ze sklepów. W nowej wersji dzieło zostało poszerzone
o nagrania znane fanom artysty, ale nigdy dotąd nie publikowane.
Drugi longplay wypełnił recital "Świat widzialny" i wiele innych nagrań zarejestrowanych przez Polskie Radio, skomponowanych głównie do słów poety Josifa Brodskiego. Nigdy wcześniej nie doczekały się one publikacji. W sumie otrzymujemy 46 utworów i ponad 130 min muzyki.
 
Taka porcja na raz to wyprawa w zupełnie inny świat, bardzo rozpoetyzowany i ulotny. Na "Autoportrecie" (tytuł nie pozostawia żadnych złudzeń) poeta w pełni prezentuje się słuchaczom. Jest osobą rozmarzoną, nieustannie myślącą o idealnym, trochę wyimaginowanym świecie. Artysta nie wzbrania się przed żartami i subiektywnym komentowaniem rzeczywistości. Ten - w większości koncertowy - zbiór jest bardzo rozśpiewany i melodyjny.
 
"Świat widzialny" z kolei ukazuje Czyżykiewicza jako znakomitego interpretatora. Wykonanie czyjegoś tekstu nie polega tylko na odtworzeniu go z pamięci. Trzeba do danego "kawałka" pasować charakterologicznie
i samemu podążać podobną drogą artystyczną. Tak jest w przypadku polskiego twórcy. Muzyk przypadkiem trafił na poezję Brodskiego,
ale okazało się, że Rosjanin jakby nieświadomie pisał "na zamówienie" Czyżykiewicza. Tak samo odczuwali i widzieli świat. To słychać na tej płycie. Poezja przekształcona przez muzyka w liryczne ballady skłania
do myślenia. Ostry chropowaty głos z obowiązkową chrypką przypomina
o powikłanych losach i smutnych epizodach z przyszłości. Dźwięki są tutaj skromnym dodatkiem, aczkolwiek potrzebnym. Nad wszystkim góruje zadziorna i piskliwa gitara artysty.
 
Wytwórnia w przypadku zainteresowania "Superatą" zapowiada wydanie kolejnych dokonań Czyżykiewicza. Na razie można być pewnym tylko jednego. Wokalista szczerze i bardzo składnie opowiada o sobie. To powinien być jedyny powód do publikowania jego następnych piosenek, niekoniecznie archiwalnych.
 

źródło. www.onet.pl